Translate this blog!

sobota, 23 kwietnia 2016

Co mają ze sobą wspólnego Javier Fernadez i Sergio Ramos?




Odpowiedź na to pytanie jest banalnie wręcz prosta: zdjęcie. 

Jeśli do tej pory ktoś nie wierzył, że te dwie dyscypliny sportowe mogą znaleźć jakikolwiek wspólny mianownik, to może się przekonać, że jednak coś może je połączyć.  A konkretnie wspólne zdjęcie Javiera Fernandeza i Sergio Ramosa, które pojawiło się na ich oficjalnych profilach na Instagramie.

https://www.instagram.com/p/BEgKBcPi9a8/?taken-by=sr4oficial

https://www.instagram.com/p/BEgLs3Rji-4/?taken-by=javierfernandezskater


a także na oficjalnym profilu Javiera na Twitterze https://twitter.com/javierfernandez



Znalezione obrazy dla zapytania sergio ramos+javier fernandezZnalezione obrazy dla zapytania sergio ramos+javier fernandezZdecydowanie, nie lada gratka dla fanów obu, szczególnie jeśli są to fani obu sportowców jednocześnie ;-)


środa, 13 kwietnia 2016

To jeszcze nie koniec!



Mamy za sobą już prawie połowę kwietnia i zdecydowanie wszystkie najważniejsze wydarzenia sezonu, ale do końca sezonu czeka nas jeszcze szereg pomnijeszych zawodów (szczegóły można znaleźć  na głównej stronie internetowej ISU). O jednych z nich, z racji ich nietypowego charakteru, warto powiedzieć kilka słów więcej. 

Od  22 do 24 kwietnia w Spokane (USA) będą się rozgrywały zawody drużynowe Team Challange Cup. Oficjalną stronę można znaleźć pod linkiem: http://www.teamchallengecup.com . 





Na temat zasad i przebiegu zawodów drużynowych w łyżwiarstwie figurowym pisałyśmy już co nie co przy okazji IO w Sochi (więcej tutaj), kiedy to po raz pierwszy tego typu rozgrywki zostały włączone do konkurencji olimpijskich. Tym razem jednak zawody drużynowe będą wyglądały jeszcze inaczej.

Przede wszystkim drużyny będą trzy, podzielone według kontynentów: Team Europe, Team America, Team Asia (Europa, Azja, Ameryka Północna). W skład każdej z drużyn będą wchodzić trzy solistki, trzech solistow, dwie pary sportowe i dwie pary taneczne. Kapitanami drużyn są natomiast legendy łyżwiarstwa figurowego: Shizuka Arakawa dla drużyny reprezentuącej Azję, Christoper Dean dla Europy i Kristi Yamaguchi dla drużyny Ameryki Północnej. Kapitanowie nie będą brali udziału w zawodach, natomiast do ich zadań należy wybór zawodników do poszczególnych etapów i programów oraz ustalanie strategii dla drużyny. 



Jeśli chodzi o skład drużyn, to przedstawia sie to następująco:

AZJA: 
solistki: Rika Hongo, Satoko Miyahara, Elizabet Tursynbaeva
soliści: Boyang Jin, Shoma Uno, Denis Ten
pary sportowe: Xuehan Wang&Lei Wang, Sumire Suto&Francis Boudreau-Audet
pary taneczne: Rebeka Kim&Kirill Minov, ShiyueWang&Xinyu Liu

EUROPA:
solistki: Evgenia Medvedeva, Elena Radionova, Roberta Rodeghiero
soliści: Michal Brezina, Maxim Kovtun, Sergei Voronov
pary sportowe: Ksenia Stolbova&Fedor Klimov, Nicolle Della Monica&Matteo Guarise
pary taneczne: Gabriela Papadakis&Guillaume Cizeron, Anna Cappellini&Luca Lanotte

AMERYKA PÓŁNOCNA:
solistki: Gabrielle Daleman, Gracie Gold, Ashley Wagner
soliści: Jason Brown, Nam Nguyen, Adam Rippon
pary sportowe: Meagan Duhamel&Eric Radford, Alexa Scimeca&Chris Knierim
pary taneczne: Kaitlyn Weaver&Andrew Poje, Madison Chock&Evan Bates.


Co z tego wszystkiego wyjdzie okaże się niebawem. Wydaje się jednak, że tym razem głównym celem będzie nie sama walka o medale, co promowanie łyżwiarstwa figurowego i pokazanie go z nieco innej niż zwykle perspektywy. I w zasadzie, czemu by nie? ;-)

Jeśli chodzi o szczegóły, newsy, informacje na temat drużyn, to wszystko można znaleźć przede wszystkim na oficjalnej stronie zawodów



piątek, 1 kwietnia 2016

Kim u licha jest Shoma Uno?

Może nie wypada zadawać takie pytania skoro Shoma nie od wczoraj pojawia się na zawodach i nie od wczoraj zajmuje na nich dość wysokie pozycje. Złoty medal Mistrzostw Świata Juniorów w zeszłym roku, piąte miejsce w Mistrzostwach Czterech Kontynentów w tym samym sezonie, potem brąz podczas Finału Grand Prix 2015/2016...no i jest, czwarte miejsce po programie krótkim solistów w trwających obecnie w Bostonie Mistrzostwach Świata. Być może istniały poważne przesłanki, żeby spodziewać się go tak wysoko, ale jednak, pierwsza myśl, jaka przyszła mi do głowy brzmiała dokładnie tak: kim u licha jest Shoma Uno?

Kim zatem jest? Niewysokim (159 cm), młodym (18 lat) urodzonym w Nagoi na wyspie Honsiu japońskim łyżwiarzem. I jak wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują, potencjalnym poważnym rywalem dla obecnej czołówki : Hanyu, Fernadez, Chan. Na co go stać pokazał podczas swojego seniorskiego debiutu podczas Finału Grand Prix 2015/16 w Barcelonie.

Jego program dowolny do muzyki z opery Turandot G. Pucciniego (mimo że akurat ten podkład muzyczny naprawdę jest już oklepany i pojawia od zawsze na każdych zawodach, we wszystkich konkurencjach i to zwykle więcej niż jednokrotnie) naprawdę przykuwa uwagę. Tempo jazdy, świetnie wykonane skoki, piękne piruety, niesamowite wyczucie muzyki podczas wykonywania programu. Naprawdę ma się nieodparte wrażenie że Shoma wykonuje program całym sobą i jadąc nie pamięta o bożym świecie.  




W wielu różnych źródłach można znaleźć informację, że ten młody łyżwiarz jako swoje idola i wzorzec obrał Daisuke Takahashiego i ośmieliłabym się przyznać, że gdzieś w jego stylu jazdy da się tą inspirację wyczuć. Cóż, na miejscu Yuzuru Hanyu zaczełabym się obawiać, że tytuł najlepszego japońskiego łyżwiarza na świecie może niedługo przypaść komuś innemu.

czwartek, 31 marca 2016

Veni, vidi, vici. Florent Amodio w Bratysławie.





Veni, vidi, vici...no może jeśli chodzi o samo zwycięstwo, to nie do końca się udało. Prawdą jest, że Florent Amodio z Bratysławy wyjechał bez medalu, ale z drugiej strony czy nie udało mu się dokonać  o wiele trudniejszego?

W poprzednich latach bywało bardzo różnie, a jego zmagania na zawodach niejednokrotnie kończyły się czymś, co nazwać by można mniej lub bardziej spektakularną katastrofą. Kiedy wydawało się, że jest naprawdę nieźle i Florent wrócił do formy, to w programie dowolnym paraliżował go taki stres, że cała energia, lekkość i radość z jazdy, jakie go charakteryzowały ginęły zupełnie. No i następowała katastrofa, jak choćby to, co przydarzyło się podczas jego programu dowolnego w Budapeszcie w 2014 roku.  Ciężko było patrzeć, a momentami jeszcze ciężej uwierzyć, że to ten sam Florent, który trzy lata wcześniej skakał z radości na Briana Jouberta po zdobyciu złotego medalu i tytułu Mistrza Europy w 2011 w szwajcarskim Bernie. I czy po tym wszystkim, ktoś (no może poza najwierniejszymi fanami) wierzył, że Amodio jeszcze wróci, ale ten prawdziwy Amodio? I że zawojuje arenę Mistrzostw Europy w sobie tylko właściwym stylu? A jednak udało mu się. Wrócił, dwoma świetnymi programami pokazał na co go naprawdę stać i choć medalu nie zdobył, to z całą pewnością sprawił, że zapamiętamy go właśnie dzięki tym zawodom, a te co mniej udane występy odejdą w zapomnienie. Być może świadomość, że w zasadzie nie ma już niczego do stracenia, że niezależnie od wyniku, to będą jego ostatnie zawody, sprawiła, że się przełamał. Może powrót do współpracy z Morozovem, a może miał tutaj znaczenie szereg zupełnie innych elementów.  


Po programie krótkim Florent zajmował co prawda dopiero ósme miejsce, ale fenomenalny występ w programie dowolnym zagwarantował mu ostatecznie czwartą pozycję z klasyfikacji ogólnej. 


Do brązowego medalu zabrakło mu nieco mniej niż 1.3 punktu, 2 punkty więcej i z Bratysławy wyjechałby ze srebrem. Mimo jednak faktu, że medalu nie zdobył, to dokonał tu czegoś niezwykłego, czegoś czego niewielu zawodnikom udało się zrobić. Wrócił na ostatnie zawody w swojej karierze w świetnej formie. Zarówno pod względem technicznym (poczwórny Salchow wykonany na początku programu dowolnego, udany potrójny Axel itd.), jak i prezentacyjnym. To był taki Florent, jakiego pamiętamy z jednego najlepszych sezonów. Zawodnik, który program na zawodach umie pojechać z taką energią, poczuciem humoru, swobodą, potrafi mieć taki kontakt z publicznością, jakby występ w czasie zawodów, to była dla niego czysta przyjemność. Kto inny umiałby to zrobić w takim stylu jak Florent Amodio?
Znalezione obrazy dla zapytania florent amodio


A to, co działo się w czasie progamów za bandą i po programie dowolnym w Kiss&Cry, to już zupełnie inna historia, ale z całą pewnością jak rzadko nazwa tej strefy pasowała idealnie do sytuacji.


wtorek, 23 lutego 2016

Nie spanikowałem!

Nie spanikowałem! stwierdził Patrick Chan. Nie spieszyłem się, skupiłem się na tym, co zarówno w czasie przygotowań, jak i potem na zawodach pozwala mi osiągnąć sukces i udało się, a dzisiejszy wynik jest tego potwierdzeniem. Fakt, trzeba Patrickowi przyznać rację: nie spanikował, ani przygotowując się do zawodów, ani po Finale Grand Prix, ani w czasie tych zawodów, kiedy w programie dowolnym startował z piątego miejsca. Łatwo nie było z całą pewnościa, szczególnie, że kanadyjczyk jechał ostatni w swojej grupie startowej. Jednak tym razem wytrzymał presję i z Taipei wyjechał z trzecim w swojej karierze złotym medalem Mistrzostw Czterech Kontynentów. Wygląda na to, że ciężka praca i stres opłaciły się dodał Chan. Wracając w tym roku do zawodów po przerwie już udało mi się osiągnąć więcej niż zakładałem. Kolejna, najpoważniejsza próba sił, jaka go czeka, to oczywiście Mistrzostwa Świata, które rozpoczną się 28 marca w Bostonie. 


wtorek, 19 stycznia 2016

Mistrzostwa Europy Bratysława 2016

Tegoroczne Mistrzostwa Europy rozpoczynają się już w przyszłym tygodniu czas zatem najwyższy przyjrzeć się co istotniejszym informacjom, żeby niczego istotnego nie przegapić.

Ostatni raz, kiedy Mistrzostwa Europy odbywały się w Bratysławie, czyli 15 lat temu, w 2001 roku, złoty medal w konkurencji solistów zdobył Jewgienij Pluszczenko, srebrny Aleksiej Jagudin, brązowy natomiast Stannick Jeanette. Dzisiaj żaden z tych zawodników już nie bierze udziału w zawodach (chociaż w przypadku Jewgienija Pluszczenki nie można mieć pewności czy jest to stan permanentny, czy też Rosjanin jeszcze czymś nas zaskoczy), samo łyżwiarstwo zostało poddane szeregowi zmian. Zmienił się system sędziowania (o samym systemie i jego zmianie można przeczytać więcej tutaj), od zeszłego roku podkład muzyczny do programów może zawierać wokal, pary taneczne wykonują dwa zamiast trzech programów. Długo by wymieniać, piętnaście lat to szmat czasu i po tym właśnie czasie elita europejskiego łyżwiarstwa figurowego znowu stanie do zawodów w hali sportowej Zimný štadión Ondreja Nepelu w Bratysławie.

Ja przedstawia się grafik zawodów?

Środa 27 stycznia 2016
10.15 – 15.25: program krótki solistek
16.45 – 17.05: Ceremonia Otwarcia
17.30 – 22.40: program krótki solistów

Czwartek 28 stycznia 2016
12.25 – 16.55: taniec krótki par tanecznych
17.45 – 21.50: program dowolny solistów

Piątek 29 stycznia 2016
13.45 – 16.50: program krótki par sportowych
18.00 – 21.55: program dowolny solistek

Sobota 30 stycznia 2016
10.00 – 13.00: program dowolny par sportowych
14.30 – 17.50: taniec dowolny par tanecznych

Niedziela 31 stycznia 2016 : 14.30 – 17.00 Gala

Oficjalna strona zawodów, na której można znaleźć wszystkie najistotniejsze aktualne informacje: http://www.ecbratislava.com/ dodatkowo aktualności pojawiają się na bieżąco na facebookowym profilu poświęconym zawodom: https://www.facebook.com/ECBratislava2016?ref=hl
Dodatkowo, jak zwykle sporo cennych informacji i linków można również znaleźć na stronie ISU w zakładce poświęconej zawodom http://www.isu.org/en/single-and-pair-skating-and-ice-dance/calendar-of-events/2016/01/european-figure-skating-championships-2016


Informacją dla szczęśliwców, którzy będą mogli obserwować zawody w całości lub częściowo na miejscu w Bratysławie, ale jeszcze nie nabyli biletów (zdaje się, że coś da się jeszcze wciąż upolować), najłatwiej zakupić je wchodząc na oficjalną stronę zawodów i tam w odpowiedniej zakładce znajduje się zarówno plan hali z podziałem na strefy i cenami biletów w poszczególnych strefach oraz odnośnik do strony internetowej, na której można dokonać zakupu biletów (widoczny na stronie głównej zawodów, nie sposób go przegapić).

Jeśli chodzi o samych zawodników, którzy do Bratysławy się wybierają, to listy startowe znaleźć można wchodząc ze strony internetowej ISU (http://www.isu.org/en/single-and-pair-skating-and-ice-dance/calendar-of-events/2016/01/european-figure-skating-championships-2016) w zakładkę Entries/Results (tam też w czasie trwania zawodów będzie można na bieżąco śledzić wyniki).

Czy w czasie tegorocznych ME możemy faktycznie oczekiwać jakiś zaskoczeń, niespodzianek, nagłych zwrotów akcji czy też raczej będzie wionęło nudą, wyniki będą przewidywalne i nie zobaczymy niczego, czego w poprzednich latach byśmy już nie widzieli..? Jak to w sporcie, przewidzieć wszystkiego się nie da. Pozostaje cierpliwie poczekać i przekonamy się, co też przyniosą nam tegoroczne Mistrzostwa Europy.





czwartek, 26 listopada 2015

Trophée Eric Bompard 2015

Zawody z cyklu Grand Prix już powoli dobiegają końca, przed nami jeszcze tylko NHK Trophy i finał w Barcelonie. I wszystko szło doskonale aż do nieszczęsnego piątku 13 listopada, kiedy to doszło do ataków terrorystycznych w Paryżu.

Tak się złożyło, że w tym samym czasie w Bordeaux rozgrywały się zawody Trophée Eric Bompard. W związku z wprowadzeniem we Francji stanu wyjątkowego musiały one zostać odwołane, o co zwrócili się do Francuskiej Federacji Łyżwiarskiej oraz do ISU minister spraw wewnętrznych, Bernard Cazeneuve i mer Bordeaux, Alain Juppe.

W ten sposób do skutku doszła tylko połowa zawodów. Łyżwiarze zaprezentowali więc tylko swoje programy krótkie. Jak w takim razie liczyć te wyniki do ogólnej klasyfikacji Grand Prix?

W poniedziałek 23 listopada ISU na swojej stronie opublikowało oficjalny komunikat dotyczący tej kwestii (http://static.isu.org/media/1012/1980-isu-gp-fra-2015-partial-cancelation-info-to-members-public.pdf) ucinając wszelkie spekulacje. Zgodnie z nim wyniki po programie krótkim uznaje się za ostateczne wyniki zawodów Trophée Eric Bompard, które będą się liczyły do ogólnej klasyfikacji. Z jednym dodatkowym plusem. Otóż w tegorocznym finale Grand Prix będzie mogło wziąć udział nie sześciu zawodników/par, ale siedmiu. Ale tylko pod warunkiem, że ten siódmy zawodnik/para brał udział w zawodach w Bordeaux.

Dlatego też może się zdarzyć, że w Barcelonie w niektórych kategoriach pojawi się sześciu, a w innych siedmiu łyżwiarzy/par.

Jednym z najbardziej poszkodowanych zawodników w związku z anulowaniem zawodów jest niewątpliwie powracający po rocznej przerwie Patrick Chan. Po bardzo dobrych i, co najważniejsze, wygranych zawodach Skate Canada, Patrick Chan przyjechał do Bordeaux jako niekwestionowany faworyt. Niestety jednak 13 listopada był dla niego dniem pechowym.

Wszystko przez nieudaną pierwszą kombinację. Zamiast poczwórnego i potrójnego toeloopa, Patrick Chan skoczył dwa podwójne. A że był to program krótki, nie było już czasu na nadrobienie tej straty. I choć pozostałe części programu były już udane, a strona artystyczna jak zwykle stała na najwyższym poziomie, strata była zbyt duża. I w ten sposób Patrick Chan wylądował dopiero na piątym miejscu.

W normalnych warunkach zapewne nadrobiłby różnicę w programie dowolnym i wygrał całość zawodów. ale w zaistniałych okolicznościach nie miał na to szansy. I w ten sposób w klasyfikacji ogólnej Patrick Chan ma 22 punkty (15 za Skate Canada i 7 za Trophée Eric Bompard).

Pytanie, czy w takim razie uda mu się pojechać do Barcelony?

Odpowiedź na to pytanie przyjdzie już niedługo, bo już w sobotę. Pozostaje więc uzbroić się w cierpliwość i śledzić na bieżąco wyniki.

Przy okazji tego wpisu, cała ekipa Blazing Blades chce wyrazić swoją solidarność z Francją i z bliskimi ofiar paryskich zamachów.

#jesuisparis