Translate this blog!

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Aktualności. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Aktualności. Pokaż wszystkie posty

piątek, 30 grudnia 2016

PC coachless...trudne początki nowego sezonu dla Patricka Chana

Tuż tuż przed rozpoczęciem sezonu, gdzieś pod koniec sierpnia, gruchnęła wiadomość, że Kathy Johnson postanowiła zakończyć swoją współpracę z Patrickiem Chanem. Kiepski, a nawet bardzo kiepski moment z punktu widzenia zawodnika, żeby zostać nagle bez trenera. Z drugiej strony wydaje się, że nawet jeśli wiadomość była nagła i niespodziewana, to sama decyzja musiała zostać przez trenerkę podjęta już wcześniej. No właśnie, przez trenerkę, bo to nie Patrick Chan postanowił zmienić trenera, ale trener postanowił zmienić Patricka Chana. Ciekawe w przypadku tego zawodnika jest, że nie zdarza mu się to po raz pierwszy. Ściśle rzecz biorąc to już trzeci z kolei trener, który z nagła postanawił, że z Chanem współpracować dłużej nie będzie.

Przed Kathy Johnson Patricka trenowała  Christy Krall, która (bo zgodnie z oficjalnymi prasowymi komunikatami to byla jej decyzja) ogłosiła oficjalnie zakończenie tej współpracy tuż po Mistrzostwach Świata w 2012 roku. Swoją drogą, mistrzostwach, które Chan wygrał. Poprzednik Christy Krall, Dan Laws też dość nieoczekiwanie porzucił Patricka, dodając tyko, że nie jest to najłatwiejszy uczeń. Cóż, zapewne wszystkie powody poprzedzające te wydarzenia znane są tylko samym zainteresowanym i w zasadzie tak pozostać powinno. Co do samej Kathy Johnson trzeba jeszcze dodać, że od początku jej pozycja głównego trenera Chana była dość kontrowersyjna, a to ze względu na fakt, że Kathy trenerem łyżwiarstwa figurowego w zasadzie nie była nigdy. Jako jeden z członków sztabu trenerskiego Chana występowała już za czasów jego współpracy z Christy Krall, wtedy odpowiadała przede wszystkim za artystyczną część przygotowań Kanadyjczyka. Jej specjalizacją jest taniec, co zdecydowanie ukształtowało unikalnym stylu jazdy, który Chanowi dał na długo poważną przewagę nad współzawodniami. Jednocześnie wiele osób twierdziło już dawno, że Patrickowi przydałby się w końcu prawdziwy łyżwiarski trener, który pomógłby mu popracować nad techniką. Prawdą jest jednak, że tego typu zmiany można by się spodziewać raczej przed jego powrotem po przerwie w sezonie 2014/2015, być może gdzieś latem 2015 roku... Po kolejnym sezonie, latem 2016 takiej wiadomości nikt się raczej nie spodziewał, ciężko by dostrzec wcześniej jakieś sygnały nadchodzącej zmiany. Fakt, że ostatni sezon do najlepszych dla Patricka nie należał, a zakończenie zeszłorocznych Mistrzostw Świata na piątej pozycji, to w jego przypadku raczej porażka.  Zatem może po prostu, żeby dojrzeć do tak poważnej decyzji obu stronom potrzeba było jeszcze tego dodatkowego roku, który pozwolił im się przekonać, że coś w ich współpracy przestało działać jak trzeba. Tak czy siak, z końcem sierpnia, Patrickowi pozostawionemu bez trenera nie zostało zbyt wiele czasu, żeby znaleźć kogoś, poukładać sobie z nim współpracę i wkroczyć w nowy sezon spokojnie. 

Oczywiście, jak to bywa w przypadkach takich wieści pojawiły się różne spekulacje i komentarze nad temat z jednej strony przyczyn i powodów stojących za decyzją Kathy Johnson, z drugiej na temat tego, kto weźmie pod swoje skrzydła porzuconego Patricka.

Jeśli chodzi o domysły co do tego kto mógłby zając miejsce Kathy, to można było podążyć przeróżnymi tropami. Przede wszystkim jednak trzeba było wziąć pod uwagę, że Patrick Chan wrócił do Kanady i nie wyglądało na to, żeby zamierzał znów się przenosić, no a ta lokalizacja sama w sobie dość mocno zawężała wybór. Brian Orser, który od razu przychodzi na myśl w kontekście Kanady i trenerów łyżwiarstwa figurowego, raczej w tym przypadku pozostawał całkowicie poza konkurencją. Ciężko nawet wyobrazić sobie sytuację, w której Patrick, Javier i Yuzuru trenują razem z jednym i tym samym trenerem. Mało prawdopodobne wydawało się też to, że Patrick mógłby wrócić do Christy Krall. Dość dobrym wyborem mógłby się okazać Rafael Arutyunyan (obecnie trenujący m.in. Michala Brezinę, Adama Rippona czy Ashley Wagner, a kiedyś choćby Alexandra Abta czy Sashę Cohen). Można by też zastanowić się nad Nikolaiem Morozovem, ale wszystko wskazuje na to, ze obecnie nie jest on zbyt zainteresowany współpracą z dojrzałymi zawodnikami.


Spekulacje i domysły bywały przeróżne, ale czy komukolwiek przyszła do głowy właściwa odpowiedź? Cóż, Marina Zueva (we współpracy z Olegiem Epsteinem i Johnnym Johnsem) jest z całą pewnością świetną i doświadczoną trenerką, ale kojarzoną przede wszystkim z konkurencją tańców na lodzie i całą rzeszą świetnych par tanecznych, jak choćby duetami Meryl Davis/Charlie White czy Tessa Virtue/Scott Moir . Byłby to genialny ruch gdyby Patrick Chan potrzebował popracować nad artystyczną częścią swoich występów, ale wydawało by się, że tu właśnie potrzeby wielkiej pracy nie ma. Jeśli zaś chodzi o stronę techniczną, z którą bywało ostatnio różnie, to pytanie czy trenerka, której doświadczenie to przede wszystkim pary taneczne, zdoła coś pomóc. Po finale Grand Prix w Marsylii można mieć duże wątpliwości, a Partick Chan siedządzy w Kiss&Cry pomiędzy duetem Marina Zueva i Massimo Scali wygląda jakoś dziwnie. Z drugiej strony z tym Finałem często jest tak, że jest tam kiepsko, a przynajmniej, że wydarzają się tam niespodziewane masakry. Ta w wykonaniu Chana była imponująca, ale być może na razie trzeba optymistycznie założyć, że on sam najlepiej wie, co dla niego dobre, a to był tylko taki wypadek przy pracy i że Chan po prostu jeszcze nie doszedł do szczytu formy. Najbliższy naprawdę poważny sprawdzian czeka Patricka w połowie lutego w Korei, podczas Mistrzostw Czterech Kontynentów. No i przekonamy się, czy tym razem uda mu się zakończyć program dowolny bez lub choć z mniejszą niż 4 liczbą odjętych punktów. 



środa, 13 kwietnia 2016

To jeszcze nie koniec!



Mamy za sobą już prawie połowę kwietnia i zdecydowanie wszystkie najważniejsze wydarzenia sezonu, ale do końca sezonu czeka nas jeszcze szereg pomnijeszych zawodów (szczegóły można znaleźć  na głównej stronie internetowej ISU). O jednych z nich, z racji ich nietypowego charakteru, warto powiedzieć kilka słów więcej. 

Od  22 do 24 kwietnia w Spokane (USA) będą się rozgrywały zawody drużynowe Team Challange Cup. Oficjalną stronę można znaleźć pod linkiem: http://www.teamchallengecup.com . 





Na temat zasad i przebiegu zawodów drużynowych w łyżwiarstwie figurowym pisałyśmy już co nie co przy okazji IO w Sochi (więcej tutaj), kiedy to po raz pierwszy tego typu rozgrywki zostały włączone do konkurencji olimpijskich. Tym razem jednak zawody drużynowe będą wyglądały jeszcze inaczej.

Przede wszystkim drużyny będą trzy, podzielone według kontynentów: Team Europe, Team America, Team Asia (Europa, Azja, Ameryka Północna). W skład każdej z drużyn będą wchodzić trzy solistki, trzech solistow, dwie pary sportowe i dwie pary taneczne. Kapitanami drużyn są natomiast legendy łyżwiarstwa figurowego: Shizuka Arakawa dla drużyny reprezentuącej Azję, Christoper Dean dla Europy i Kristi Yamaguchi dla drużyny Ameryki Północnej. Kapitanowie nie będą brali udziału w zawodach, natomiast do ich zadań należy wybór zawodników do poszczególnych etapów i programów oraz ustalanie strategii dla drużyny. 



Jeśli chodzi o skład drużyn, to przedstawia sie to następująco:

AZJA: 
solistki: Rika Hongo, Satoko Miyahara, Elizabet Tursynbaeva
soliści: Boyang Jin, Shoma Uno, Denis Ten
pary sportowe: Xuehan Wang&Lei Wang, Sumire Suto&Francis Boudreau-Audet
pary taneczne: Rebeka Kim&Kirill Minov, ShiyueWang&Xinyu Liu

EUROPA:
solistki: Evgenia Medvedeva, Elena Radionova, Roberta Rodeghiero
soliści: Michal Brezina, Maxim Kovtun, Sergei Voronov
pary sportowe: Ksenia Stolbova&Fedor Klimov, Nicolle Della Monica&Matteo Guarise
pary taneczne: Gabriela Papadakis&Guillaume Cizeron, Anna Cappellini&Luca Lanotte

AMERYKA PÓŁNOCNA:
solistki: Gabrielle Daleman, Gracie Gold, Ashley Wagner
soliści: Jason Brown, Nam Nguyen, Adam Rippon
pary sportowe: Meagan Duhamel&Eric Radford, Alexa Scimeca&Chris Knierim
pary taneczne: Kaitlyn Weaver&Andrew Poje, Madison Chock&Evan Bates.


Co z tego wszystkiego wyjdzie okaże się niebawem. Wydaje się jednak, że tym razem głównym celem będzie nie sama walka o medale, co promowanie łyżwiarstwa figurowego i pokazanie go z nieco innej niż zwykle perspektywy. I w zasadzie, czemu by nie? ;-)

Jeśli chodzi o szczegóły, newsy, informacje na temat drużyn, to wszystko można znaleźć przede wszystkim na oficjalnej stronie zawodów



czwartek, 26 listopada 2015

Trophée Eric Bompard 2015

Zawody z cyklu Grand Prix już powoli dobiegają końca, przed nami jeszcze tylko NHK Trophy i finał w Barcelonie. I wszystko szło doskonale aż do nieszczęsnego piątku 13 listopada, kiedy to doszło do ataków terrorystycznych w Paryżu.

Tak się złożyło, że w tym samym czasie w Bordeaux rozgrywały się zawody Trophée Eric Bompard. W związku z wprowadzeniem we Francji stanu wyjątkowego musiały one zostać odwołane, o co zwrócili się do Francuskiej Federacji Łyżwiarskiej oraz do ISU minister spraw wewnętrznych, Bernard Cazeneuve i mer Bordeaux, Alain Juppe.

W ten sposób do skutku doszła tylko połowa zawodów. Łyżwiarze zaprezentowali więc tylko swoje programy krótkie. Jak w takim razie liczyć te wyniki do ogólnej klasyfikacji Grand Prix?

W poniedziałek 23 listopada ISU na swojej stronie opublikowało oficjalny komunikat dotyczący tej kwestii (http://static.isu.org/media/1012/1980-isu-gp-fra-2015-partial-cancelation-info-to-members-public.pdf) ucinając wszelkie spekulacje. Zgodnie z nim wyniki po programie krótkim uznaje się za ostateczne wyniki zawodów Trophée Eric Bompard, które będą się liczyły do ogólnej klasyfikacji. Z jednym dodatkowym plusem. Otóż w tegorocznym finale Grand Prix będzie mogło wziąć udział nie sześciu zawodników/par, ale siedmiu. Ale tylko pod warunkiem, że ten siódmy zawodnik/para brał udział w zawodach w Bordeaux.

Dlatego też może się zdarzyć, że w Barcelonie w niektórych kategoriach pojawi się sześciu, a w innych siedmiu łyżwiarzy/par.

Jednym z najbardziej poszkodowanych zawodników w związku z anulowaniem zawodów jest niewątpliwie powracający po rocznej przerwie Patrick Chan. Po bardzo dobrych i, co najważniejsze, wygranych zawodach Skate Canada, Patrick Chan przyjechał do Bordeaux jako niekwestionowany faworyt. Niestety jednak 13 listopada był dla niego dniem pechowym.

Wszystko przez nieudaną pierwszą kombinację. Zamiast poczwórnego i potrójnego toeloopa, Patrick Chan skoczył dwa podwójne. A że był to program krótki, nie było już czasu na nadrobienie tej straty. I choć pozostałe części programu były już udane, a strona artystyczna jak zwykle stała na najwyższym poziomie, strata była zbyt duża. I w ten sposób Patrick Chan wylądował dopiero na piątym miejscu.

W normalnych warunkach zapewne nadrobiłby różnicę w programie dowolnym i wygrał całość zawodów. ale w zaistniałych okolicznościach nie miał na to szansy. I w ten sposób w klasyfikacji ogólnej Patrick Chan ma 22 punkty (15 za Skate Canada i 7 za Trophée Eric Bompard).

Pytanie, czy w takim razie uda mu się pojechać do Barcelony?

Odpowiedź na to pytanie przyjdzie już niedługo, bo już w sobotę. Pozostaje więc uzbroić się w cierpliwość i śledzić na bieżąco wyniki.

Przy okazji tego wpisu, cała ekipa Blazing Blades chce wyrazić swoją solidarność z Francją i z bliskimi ofiar paryskich zamachów.

#jesuisparis

sobota, 12 września 2015

Cyber Swan

W ramach małej rozgrzewki, zanim na dobre zaczniemy interesować się zawodami bieżącego sezonu, proponuję przyjrzeć się nieco bliżej jednej z postaci, która nie dalej jak rok temu ogłosiła, że kończy karierę amatorską. Daisuke Takahashi, bo o nim mowa, w październiku 2014 ogłosił oficjalnie, że nie będzie już brał udziału w zawodach łyżwiarskich. Żeby móc zrobić kolejny krok w moim życiu, ruszyć dalej, muszę wycofać się z zawodów. Powiedział komentując swoją decyzję. Dodał też, że nie wie jeszcze w jaki sposób ułoży sie jego życie dalej. To było rok temu, po dwudziestu latach od dnia, w którym Daisuke po raz pierwszy, mając osiem lat, założył na nogi łyżwy.




W historii łyżwiarstwa figurowego Daisuke zapisał się przede wszystkim jako pierwszy złoty medalista Mistrzostw Świata w kategorii solistów w historii japońskiego łyżwiarstwa figurowego (Turyn 2010). Zresztą cała jego kariera jest godna pozazdroszczenia, żeby wspomnieć chociaż fakt, że Daisuke trzykrotnie brał udział w Igrzyskach Olimpijskich (Turyn 2006, Vancouver 2010, Sochi 2014), w Vancouver zdobywając brązowy medal. Do tego dodać można choćby dwa złote medale zdobyte podczas Mistrzostw Czterech Kontynentów (2008, 2011), złoty medal zdobyty podczas Finału Grand Prix w Sochi (2012-2013) i chyba nikogo nie trzeba przekonywać, że jego przejście na " łyżwiarską emeryturę" pozostawiło w łyżwiarskim świecie lukę, której nie będzie łatwo zapełnić. Szczególnie, że Daisuke wyróżniał się na tle pozostałych zawodników chyba od samego początku, a przynajmniej początku seniorskiej kariery. Czy to fryzurą, czy strojem, czy muzyką, czy co najważniejsze charakterystycznym stylem jazdy. Stylem zdecydowanie nie do podrobienia. Żeby zrozumieć, trzeba po prostu zobaczyć. Dylemat, który z jego programów na przestrzeni lat najbardziej zapadł mi w pamięć i który zrobił na mnie największe wrażenie, nie trwał zbyt długo. Rok 2008, program krótki Cyber Swan, a już szczególnie te wykonany podczas Mistrzostw Czterech Kontynentów (nieprzypadkowo zresztą jednych z tych, które Daisuke zakończył stając na najwyższym miejscu podium). Dlaczego ten? Myślę, że każdy, kto widział to wykonanie programu krótkiego do alternatywnej aranżacji Jeziora Łabędziego nie ma żadnych wątpliwości. Abstrahując od samej technicznej strony na szczególną uwagę zasługiwała tu zdecydowanie interpretacja muzyki, ogromna pasja, z jaką Daisuke wykonywał swój program od pierwszej do ostatniej sekundy. W mojej prywatnej klasyfikacji ulubionych programów krótkich w kategorii solistów ten wciąż i nieustająco zajmuje najwyższą pozycję, mimo że od 2008 roku trochę innych już widziałam. Unikatowy jest cały program, ale największe wrażenie zawsze robią na mnie obie sekwencje kroków. Nie pozostaję więc nic, tylko obejrzeć go raz jeszcze.




wtorek, 18 sierpnia 2015

Kolejny ślub!

Tatiana Volosozhar i Maxim Trankov również postanowili wziąć ślub w trakcie tego lata! Dokładnie rzez biorąc dzisiaj. W dodatku świadkami pana młodego byli między innymi Fedor Klimov, (Wicemistrz Olimpijski, jeżdżący w parze sportowej z Ksenią Stolbovą) i Stephane Lambiel, o którym chyba nawet nie trzeba już więcej wspominać kim jest :). 

https://www.facebook.com/figureskatingmag?fref=nf
Jest to szczególnie ciekawe, biorąc pod uwagę nasze niegdysiejsze przekonanie, że Tatiana jest w związku ze swoim wcześniejszym partnerem, Cóż, pierwsze wrażenia bywają zwodnicze! Pytanie brzmi, kto następny ulegnie ostatnio popularnym trendom i dołączy do grona łyżwiarzy "zaobrączkowanych"!

A dla bardzo zainteresowanych mamy nawet filmik ze ślubu :)


niedziela, 12 lipca 2015

Lato najlepszym czasem na ślub

Na początek chciałabym prosić o wybaczenie mojego wyjątkowo długiego braku aktywności. Przypuszczam, że wiele osób zdążyło już nawet zapomnieć, że współtworzę tego bloga, ale obiecuję jak najszybszą poprawę i postaram się to jakoś naprawić.

A więc, parę nie aż tak dawnych, choć też nie aż tak świeżych plotek! 
Na początek: 20 czerwca 28-letnia włoska łyżwiarka, jeżdżąca w parze tanecznej z Lucą Lanotte, Anna Cappellini, aktualna wicemistrzyni Europy oraz Mistrzyni Europy i świata z zeszłego sezonu, wyszła za mąż za Ondreja Hotarka, Czecha, który również reprezentował Włochy, ale ze Stefanią Berton w kategorii par sportowych. Ekipa Blazing Blades oczywiście życzy im wszystkiego najlepszego i żałuje, że nie mogła wziąć udziału w hucznym weselu. 

photo: Valentina Marchei

Wczoraj natomiast ślub wzięła skandynawska solistka, pochodząca z Finlandi, 27-letnia Mistrzyni Europy z 2009 roku, Laura Lepisto. Jej wybrankiem jest Tommi Huovinen, o którym niestety, ze względu na bariery językowe, nie mogę więcej zbytnio powiedzieć, poza tym, że ma niewiele wspólnego z łyżwiarstwem figurowym. Oczywiście cieszymy się również ich szczęściem i życzymy powodzenia na nowej drodze życia!

http://www.iltasanomat.fi/viihde/art-1436578835979.html

Natomiast Sacha Cohen (i zaznaczam, że nie mam tu na myśli znanego komika, męża Isli Fisher :P), 31-letnia Amerykanka, wicemistrzyni olimpijska z 2006 roku, 6 lipca zaręczyła się z Tomem Maysem! Tego, jak to określa, "najbardziej niesamowitego mężczyznę" poznała w zeszłym roku na imprezie Harvardzkiej Szkoły Biznesowej, a spotykać się zaczęli w październiku.

 
http://www.people.com/article/sasha-cohen-engaged-tom-may-olympic-figure-skater

Gratulujemy też Nathalie Pechalat i Jeanowi Dujardin, którzy niedługo zostaną rodzicami! Dla 43-letniego zdobywcy Oscara będzie to trzecie dziecko, ale dla Nathalie pierwsze, a co najważniejsze, pierwsze wspólne dla ich obojga ;). Wieść o oczekiwanym potomku rozeszła się 27 czerwca. Z pewnością 32-letnia łyżwiarka, jeżdżąca niegdyś w parze tanecznej z Fabienem Bourzat, 2-krotna Mistrzyni Europy i uczestniczka francuskiego Danse avec Les Stars, poradzi sobie z nowym wyzwaniem, szczególnie, mając wsparcie bardziej już doświadczonego w tej kwestii, znanego na całym świecie aktora.

 
http://celebritybabies.people.com/2015/07/02/jean-dujardin-expecting-third-child-nathalie-pechalat/

Jeśli ktoś ma natomiast ochotę dowiedzieć się czegoś na temat innej, bardzo zaprzątającej naszą uwagę pary, i to z ust samych zainteresowanych, polecam uroczy wywiad z Javierem Fernandezem i Miki Ando.



Na koniec dodam jeszcze tylko jedną, smutną wiadomość, nieco innej natury. Wczoraj, po długiej chorobie, zmarła matka jednego z najbardziej znanych solistów w historii łyżwiarstwa figurowego, Evgeniego Pluschenki. Łączymy się w bólu z Pluszenkogrodem i składamy szczere kondolencje.

poniedziałek, 18 maja 2015

W parach sportowych nie ma kategorii "ja" albo "ty" jest tylko "my" - Mariusz Siudek o łyżwiarstwie figurowym

W parach sportowy nie ma kategorii "ja" albo "ty", jest tylko "my" powiedział jeden z najbardziej utytułowanych zawodników w historii polskiego łyżwiarstwa figurowego, Mariusz Siudek w niedawnym wywiadzie dla Absolute Skating. O parze sportowej Dorota Zagórska/Mariusz Siudek słyszał z całą pewnością każdy szanujący się fan łyżwiarstwa figurowego w Polsce, jak i zresztą na całym świecie. Podnoszenia wykonywane przez tą parę w programach nie miał sobie równych i wciąż wywierają one niezwykłe wrażenie i nie ustępują w niczym tym wykonywanym przez aktualnych mistrzów. 
Co stało się z Dorotą i Mariuszem po zakończeniu kariery sportowej? Podobnie jak wielu innych zawodników przeszli na drugą stronę bandy i zajęli się trenowaniem. Niedawno refleksjami na temat łyżwiarstwa figurowego i doświadczeń nabytych jako trener Mariusz Siudek podzielił się w wywiadzie dla Absolute Skating. Poniżej przytaczam kilka najciekawszych fragmentów.

Absolute Skating: Jak sądzisz, dlaczego jest tak niewiele par sportowych wśród zawodników w Europie Centralnej?
Mariusz Siudek: Wydaje mi się, że problemem jest ogólnie niewielka liczba łyżwiarzy. Dodatkowo w przypadku par sportowy naprawdę trudno znaleźć zawodnika i zawodniczkę, którzy będą się dobrze ze sobą zgrywali. Ponadto z zainteresowaniem łyżwiarstwem figurowym szczególnie ciężko u chłopców, prawdę mówiąc w moim klubie prawie nie ma chłopców. Ponadto konkurencja par sportowych jest naprawdę niebezpieczna. Jest spora część dzieciaków, która już raz próbowała sił w tej konkurencji i po nawet drobnym wypadku nie chcą więcej do tego wracać. 
AS: Jeśli łyżwiarz decyduje się na trenowanie i występowanie w parach sportowych, co jest niezbędne?
MS: Przede wszystkim musimy znaleźć zawodnika i zawodniczkę, którzy będą do siebie pasowali. Jeśli nie będą się umieli porozumieć między sobą, to ciężko będzie im stworzyć duet. Poza tym partnerka nie może być zbyt "duża", a partner powinien być solidnej budowy, silny i zdecydowanie większy niż jego partnerka. No i oczywiście potrzebują trenera.s.


AS: Jeśli doświadczony zawodnik chce przejść z konkurencji indywidualnej do par sportowych, co może być dla niego najtrudniejsze?
MS: Zawodnik musi uświadomić sobie, że zawsze jest obok niego ta druga osoba, że nie jest sam. Musi przestać myśleć w kategoriach "ja" i przejść do myślenia "my". Najtrudniejsze przyjąć i zaakceptować, że już nie jest najważniejszy jako jednostka. 

AS: Ciężko jest emocjonalnie zaakceptować błąd partnera? Fakt, że nawet jeśli ja wykonam wszystko czysto, to ta druga osoba może popełnić błąd i to przekreśli nasze szanse.
MS: To jest jedna z poważniejszych trudności, jakie niesie w sobie konkurencja par sportowych. Jeśłi decydujesz się jeździć z kimś musisz nauczyć się że nie ma juz "ja" albo "ty", teraz zawsze jest tylko i wyłącznie "my". Nawet jeśli mój partner czy partnerka popełnił błąd nigdy nie powienieneś myśleć czy mówić "on"/"ona" zawiodła. To my popełniliśmy błąd, to nasza wina. Jeśli odnosimy sukces, to przeżywamy go wspólnie, jako nasz, dzielimy się się nim. Jeśli przegrywamy jest dokładnie tak samo.

AS: Czy moze się zdarzyć, że z fizycznego punktu widzenia dany zawodnik świetnie sprawdza  się w konkurencji par, ale jednocześnie mentalnie nie jest w stanie sie odnaleźć w tej sytuacji?
MA: Oczywiście. Znam bardzo wielu zawodników, którzy nigdy nie mogliby występować w konkurencji par właśnie z tego powodu. Kiedy wychodzicie na tafle jako para musisz pamiętać, zę teraz liczycie się oboje tak samo. Do tego nie można podejść na zasadzie Ja jestem gwiazdą, a tam to po prostu ktoś ze mną. 


AS: Na ile istotne dla trenera jest czy posiada on doświadczenie jako zawodnik?
MS: Jest to dość istotne, ale nie kluczowe czy niezbędne. Jest wielu trenerów, którzy wcześniej nie jeździli, ale umieją pracować z młodzieżą, wiedzą jak uczyć młodych, a jednocześnie jest wielu byłch zawodników, którzy nie mają predyspozycji by stać się naprawdę dorymi trenerami.



Całość wywiadu w języku angielskim dostępna jest pod tym linkiem http://absoluteskating.com/index.php?cat=interviews&id=2015siudek

piątek, 24 kwietnia 2015

Jewgienija Pluszczenki plan na przyszłość

Na oficjalnym profilu ISU na Facebooku pojawiła się niedawno następująca informacja: Jewgienij Pluszczenko ogłosił oficjalnie, że jeśli tylko pozwoli mu na to stan zdrowia (czytaj - wygrzebie się ze wszelkich kontuzji i im podobnych), to weźmie udział w Igrzyskach Olimpijskich PyeongChang 2018. 
Obawiam się, że Pluszczenko nie żartował i naprawdę planuje jeszcze raz stanąć do walki po medal olimpijski. Déjà-vu? Niekończąca się historia? Nie da mu się odmówić ani talentu ani sukcesów, ale jak pokazały jego występy podczas Olimpiady w Soczi - zdaje się, że czas skończyć ze startami w zawodach...Dla zdrowia własnego i innych...
 
 

środa, 28 stycznia 2015

KOI w Warszawie bez Briana Jouberta

Z przykrością informujemy, że Brian Joubert nie wystąpi na rewii Kings on Ice z przyczyn niezależnych od organizatora. Pozostała lista łyżwiarzy nie ulega zmianie.

Takie oto breaking news zamieszczono wczoraj na facebookowym profilu wydarzenia.  Jest to z całą pewnością druzgocąca wiadomość dla fanów Francuza, którzy z niecierpliwością oczekiwali jego występu na Stadionie Narodowym. Cóż...nie od dziś wiadomo, że z Joubertem różnie bywa. Co kryje się za tajemniczymi przyczynami niezależnymi od organizatora  pozostaje tajemnicą*. 

W każdym razie zgodnie z informacjami podanymi przez organizatora lista pozostałych łyżwiarzy nie ulega zmianie i oby tak pozostało ;-) 


* okazuje się, że przyczyny niezależne od organizatora to tournee francuskiego programu Danse avec les Stars, w którym Brian Joubert bierze udział, a akurat 28 lutego wypada im występ w Rouen.

poniedziałek, 12 stycznia 2015

Kings On Ice w Warszawie

Jeśli komuś udało się do tej pory umknąć przed tą wiadomościa, to uprzejmie donosimy, że doczekaliśmy się wydarzenia bez precedensu - Evgeni  Plushenko, oczywiście z nieodłącznym Edvinem Martonem, postanowił w końcu zawitać do Polski ze swoim autorskim cyklem pokazów Kings On Ice. W końcu, bo przecież KOI liczy sobie już osiem lat, w czasie których jakoś tak Polskę, delikatnie sprawę ujmując, omijali.


Jeśli zatem ktoś jest zainteresowany, a nie ma jeszcze poważnych planów na sobotę 28 lutego, to przekazujemy najważniejsze informacje dotyczące wydarzenia:


Kings On Ice, Warszawa, Stadion Narodowy, 28 lutego 2015, godzina 19:30. 
Bilety dostępne są tutaj




No dobrze, czas na najważniejsze - kogo zobaczymy w Warszawie? 
Cóż... prawdę mówiąc pełna lista wciąż jeszcze nie została opublikowana, wiadomo natomiast, że oprócz Plushenki pojawią się: 


  • Stéphane Lambiel (wicemistrz olimpijski, dwukrotny mistrz świata, trzykrotny wicemistrz Europy)
  • Irina Slutskaya (dwukrotna medalistka olimpijska, dwukrotna mistrzyni świata, siedmiokrotna mistrzyni Europy)
  • Tomas Verner
  • Fiona Zaldua -Dmitry Sukhanov
  • Misha Ge
  • Lisa Nugumanova
  • Elladj Baldé 

Zestaw występujących zapowiada się nieźle. Pozostaje pytanie czy w Warszawie pojawi się jedenna z ikon KOI czyli Johnny Weir?

środa, 1 października 2014

Patrick Chan powróci! ;-)

Zgodnie z podanymi wczoraj (30/09/2014) przez Skate Canada informacjami Patrick Chan planuje wrócić do regularnych startów w międzynarodowych zawodach łyżwiarskich w sezonie 2015/2016. Moim celem jest powrót do udziału w zawodach po tym sezonie. - stwierdził Chan. Jestem dumny z tego, co udało mi się osiągnąć w Soczi, a także z moich dotychczasowych tytułów mistrza świata, ale jednocześnie czuję, że przede mą jest jeszcze sporo do osiągnięcia w łyżwiarstwie figurowym. Po tym roku przerwy wrócę do udziału w zawodach bogatszy z wiedzę o nowych sposobach trenowania i przygotowań - dodał trzykrotny Mistrz Świata i siedmiokrotny Mistrz Kanady. 
Wiadomo, że Patrick Chan pracował nad nowym programem dowolnym do muzyki Chopina (za choreografię odpowiada David Wilson). Nie zobaczymy go jednak w tym sezonie na żadnych międzynarodowych zawodach, zatem trzeba uzbroić się w cierpliwość i zaczekać przynajmniej do cyklu Grand Prix 2015. Uczę się teraz w jaki sposób osiągnąć takie same rezultaty przy mniej intensywnym, spokojniejszym systemie trenowania niż dotychczas. To pomoże mi, gdy wrócę do regularnych startów w zawodach w przyszłym roku - w taki sposób Patrick komentuje swoje obecne plany i przygotowania. 
Mimo, że nie weźmie udziału w żadnych zawodach w sezonie 214/2015, to wiadomo, że został zaproszony do udziału w tegorocznej edycji drużynowych zawodów Japan Open, które odbywa się pod koniec tego tygodnia (4 października) w Saitamie. Będzie go także można zobaczyć występującego w An Evening with Scott Hamilton & Friends oraz w SKATEMANIA w Quebec City.

Wiadomo także, że Patrick Chan będzie nadal trenował pod okiem Kathy Johnson, a jego główną bazą treningową pozostanie Detroit. 

Patrick Chan i Kathy Johnson, www.rds.ca








Przeczytaj także: Ile waży srebrny medal?

niedziela, 28 września 2014

Brian Joubert tańczy... z Gwiazdami

Brian Joubert bierze udział we francuskim Tańcu z Gwiazdami. Jego partnerką jest pochodząca z Australii Katrina Patchett. Po pierwszym tańcu zajmują drugie miejsce, ex aequo z dwoma innymi parami, w których możemy oglądać miedzy innymi równie dobrze znaną entuzjastom łyżwiarstwa figurowego Nathalie Péchalat.  

To nie żadna pomyłka, a news prawie z ostatniej chwili, bo pierwszy odcinek wyemitowano we francuskiej telewizji TF1 wczoraj, czyli w sobotę 27 września. 


Kto ciekaw wszelakie szczegóły dostępne są na oficjalnej stronie programu Danse avec les Stars

A kto ciekaw jak też Brian Joubert odnalazł się w nowej sytuacji może obejrzeć nagranie pod tym linkiem https://www.youtube.com/watch?v=mDau7t-lN-s

Brian Joubert i Katarina Patchett, http://www.tf1.fr/






Jak wspominałam w tej samej edycji popularnego programu rozrywkowego można też oglądań inną łyżwiarkę Nathalie Péchalat, której partneruje francuski tancerz Grégoire Lyonnet.

Nathalie Pechalat i Gregoire Lyonnet, http://www.tf1.fr/
 

Złośliwi na te doniesienia powiedzieliby pewnie, że jakoś trzeba na życie zarobić, ale w przypadku Jouberta przyszła mi zgoła inna myśl do głowy.  Pamiętam jak nie raz i nie dwa powtarzał, że chciałby spróbować sił w parach sportowych. I tak sobie myślę, kto go tam wie, czy to nie jest niezwykle przemyślny plan przygotowań do kolejnego etapu kariery łyżwiarskiej ;-P

piątek, 26 września 2014

Sezon 2014/2015 czas zacząć!


Zawody z cyklu ISU Junior Grand Prix rozpoczęły się już w sierpniu i trwają w najlepsze, pierwsze zawody ISU Grand Prix seniorów już za niecały miesiąc - 24 października. Sezon 2014/2015 powoli się rozkręca więc najwyższa pora zacząć przygotowania. 


Na dobry początek: co? gdzie? kiedy? czyli krótkie kalendarium głównych zawodów łyżwiarskich w sezonie 2014/2015:


Seniorzy

1. ISU Grand Prix of Figure Skating

Skate America, Chicago, 24-26 paździenika 2014
Skate Canada, Kelowna, 31 października - 2 listopada 2014
Cup of China, Szanghaj,  7-9 listopada 2014
Rostelecom Cup, Moskwa, 14-16 listopada 2014
Trophee Eric Bompard, Bordeaux, 21-23 listopada 2014
NHK Trophy, Osaka, 28-30 listopada 2014

Grand Prix Final, Barcelona,Hiszpania, 11-14 grudnia 2014

2. Mistrzostwa Europy 2015, Sztokholm, Szwecja 26 stycznia - 6 lutego 2015

3. Mistrzostwa Czterech Kontynentów, Seul, Korea Południowa, 9-15 lutego 2015

4. Mistrzostwa Świata 2014, Szanghaj, Chiny 23-29 marca 2015




Juniorzy

1. ISU Junior Grand Prix of Figure Skating

Courchevel, Francja, 20-24 sierpnia 2014
Ljubljana, Słowenia, 27-31 sierpnia 2014
Ostrawa, Czechy, 3-7 września 2014
Aichi, Japonia, 10-14 września 2014
Talin, Estonia, 24-28 września 2014
Drezno, Niemcy, 1-5 października 2014

Zagrzeb, Chorwacja, 8-12 października 2014


Grand Prix Final, Barcelona,Hiszpania, 11-14 grudnia 2014


2. Mistrzostwa Świata Juniorów, Talin, Estonia, 2-8 marca



 


wtorek, 16 września 2014

Wszystkiego najlepszego Kim!

Kim Lucine kończy dzisiaj dokładnie 26 lat. Starość - nie radość, ale przecież nie jest jeszcze tak źle. Być może jego osiągnięcia w dotychczasowych zawodach nie są zbyt wielkie, przez co nie zagwarantowały mu wielkiej sławy, ale cała ekipa Blazing Blades po obejrzeniu na żywo jego programów stała się momentalnie jego wiernymi fankami.

Czy były to aż tak powalające programy? Cóż, nie każdy ubrałby się w brązowy strój w zielone liście i udawał małpę w programie do Księgi Dżungli, czy też udawał Super Mario w charakterystycznym, czerwono-granatowym stroju, doklejonych wąsach i czapeczce, oczywiście do muzyki z tej popularnej gry. Nie każdy też po zejściu z lodu zarzuciłby sobie na szyję sztuczne kwiaty i specjalnie wrócił się by podpisywać autografy i uśmiechać się do zdjęć.

www.accompagnement-sportif.com


Francuz od sezonu 2010-2011 jeździ dla Monako. Federacja tego kraju zaproponowała mu startowanie w ich barwach narodowych, gdy skończył jeździć dla Francji po kontuzji kolana. Kiedy w 2010 roku występował w Nicei, z trybun kibicował mu nawet sam książę Monako, Albert II.

Łyżwiarz na razie nie skacze poczwórnych skoków, gdyż każda próba podobno kończy się jakąś kontuzją. Ma jednak oryginalny, przykuwający uwagę styl, o czym świadczy, że jeden z jego strojów został nawet wyróżniony na stronie Cosmopolitana :D 


Wszystkiego najlepszego Kim! :)

wtorek, 12 sierpnia 2014

Valentina Marchei & Ondřej Hotárek

Valentina Marchei i Ondrej Hotarek jako nowa włoska para sportowa... Valentina Marchei od kolejnego sezonu będzie reprezentowała Włochy równolegle w dwóch kategoriach: solistek i par sportowych. Takie oto newsy przyniosły nam ostatnie tygodnie. Zaskakujące? Z całą pewnością, ale z drugiej strony...Czemu by nie?

Wielu łyżwiarzy docierając do takiego punktu swojej kariery, w jakim znaleźli się zarówno włoska solistka Valentina Marchei, jak i występujący w konkurencji par sportowych Ondrej Hotarek, podejmuje decyzję o wycofaniu się z dalszego udziału w zawodach, czyli innymi słowy, o zakończeniu kariery. Valentina i Ondrej postanowili jednak, że to może być równie dobry moment na "rozpoczęcie od nowa" i tak oto Włosi zyskali nową parę sportową - Valentinę Marchei i Ondreja Hotarka.

Pierwsze nasuwa się pytanie skąd w ogóle taki pomysł? Wydawałoby się że tak Valentina (28 lat), jak i Ondrej (30 lat) po prostu zakończą karierę. Argumentów za takim rozwiązaniem wydawało się całkiem sporo. No bo wiek i coraz młodsi rywale, z którymi coraz trudniej wygrywać. Z drugiej strony obydwoje mają za sobą już wieloletnie występy w międzynarodowych zawodach łyżwiarskich i zdawałoby się, że będą po prostu zmęczeni tym długoletnim obciążeniem zarówno psychicznym, ja i fizycznym. Dodatkowo Ondrej dopiero  co rozstał się ze swoją partnerką Stefanią Breton i najbardziej prawdopodobne zdawało się, że nie będzie szukał innej. No ale skoro szukać za bardzo nie musiał, bo ta znalazła się sama?

Valentinę po Igrzyskach rozpierała energia i kiedy pojawiła się możliwość, żeby zaczęła jeździć w parze z Ondrejem nie wahała się zbyt długo. Dla kogo ta zmiana będzie trudniejsza? Z całą pewnością dla obu stron jest to "skok na głęboką wodę". Marchei dotąd trenowała i występowała jako solistka więc przed nią nie lada zadanie nauczenia się jeżdżenia w parze i to najtrudniejsze nie muszą się wcale okazać elementy techniczne specyficzne dla tej konkurencji (m.in. wyrzucane skoki, spirale, podnoszenia). Największym wyzwaniem może być przestawienie się na jazdę w pełnej synchronizacji z partnerem. Dla Ondreja to znów niejako zaczynanie od zera, dopasowanie się z nową partnerką, która dodatkowo dopiero wdraża się w zawiłości i trudności czyhające na zawodników w tej konkurencji. 

Czy zobaczymy ich na najważniejszych międzynarodowych zawodach już w tym sezonie? Jeśli tylko uda im się zgromadzić wystarczającą liczbę punktów, by zakwalifikować się do Mistrzostw Europy, to z całą pewnością tak. Sami zainteresowani zapewniają zresztą, że przygotowania idą pełną parą i program krótki do muzyki Malaguena, (choreografia: Massimo Scali) jest już gotowy.

Po zakończeniu kariery przez Carolinę Kostner to właśnie Valentina jest włoską solistką numer jeden. Od teraz będziemy ją oglądać w dwóch konkurencjach: par sportowych i solistek, bo jak zapewnia na razie nie ma zamiaru rezygnować z występów w konkurencji indywidualnej. Przyznaje, ze lekko nie będzie i jeżeli naprawdę uda im się z Ondrejem stworzyć poważną parę sportową, o przyjdzie moment w którym będzie musiała wybrać jedną z tych dwóch konkurencji. Na razie jednak będzie próbowała swoich sił w obu.

sobota, 26 lipca 2014

Ile waży srebrny medal?

torontosun.com
Jak ciążyć potrafi srebrny medal zrozumiał podczas Olimpiady w Soczi Patrick Chan i wygląda na to, że nawet po upływie kilku miesięcy od jego zdobycia wciąż nie może na spokojnie o tamtym dniu myśleć. Jak tu się zresztą cieszyć ze srebra, kiedy złoto było w zasięgu ręki, kiedy zabrakło tak niewiele. Sytuacja robi się szczególnie trudna, gdy ciąży nam świadomość ilu ludzi nie zakładało w ogólne innej możliwości niż ta, że to właśnie Patrick Chan zostanie Mistrzem Olimpijskim. I jak głęboką nadzieję (a może i przeświadczenie), że tak się właśnie musi stać miał sam zainteresowany. 

Nie ma gorszego miejsca niż drugie. No może jeszcze czwarte. W obu przypadkach nieuniknione jest poczucie zawodu - bo przecież było się prawie, o mały krok od mistrzostwa, czy w tym drugim przypadku - od podium. Pozostaje rozczarowanie i nachalne myślenie "co by było gdyby..?". Bo nie czarujmy się, zawsze jest jakieś gdyby. Zasze coś można było zrobić inaczej, lepiej, a że nie da się już dowiedzieć czy to by wystarczyło, pozostają gdybania.

Pięć miesięcy po zdobyciu olimpijskiego srebra Patrick Chan deklaruje, że jeszcze nie oglądał nagrań swoich programów z Soczi i nie ma zamiaru tego w najbliższym czasie robić. Aż tak źle? Chan mógł zostać pierwszym kanadyjskim złotym medalistą olimpijskim w łyżwiarstwie figurowym, ale koniec końców musiał się obejść smakiem i zadowolić srebrem. I to w pewnym sensie dwukrotnie, bo przecież z zawodów drużynowych Kanada też wyszła ze srebrem. Sam mówi, że jest perfekcjonistą i gdyby oglądał swoje programy z Olimpiady nie umiałby dostrzec mocnych stron, skupiłby się wyłącznie na słabych elementach, a to nie przyniosłoby żadnych pozytywnych skutków. Pozostaje mieć nadzieję, że to 'lekkie rozczarowanie' (jak sam określa swoje uczucia) wyjdzie mu suma summarum na dobre, że wyjdzie z tego silniejszy, zahartowany i przestanie patrzeć na swoje olimpijskie doświadczenia widząc, że owszem zdobył srebrny medal, ale w gruncie rzeczy oznacza to ni mniej ni więcej tylko tyle, że przegrał złoty. 

sports.nationalpost.com
 
Nie on pierwszy i zapewne nie ostatni z Igrzysk Olimpijskich wyjechał "psychicznie pokiereszowany". Pytanie co dalej? Jak wykorzysta to doświadczenie. Na razie opuścił Mistrzostwa Świata w Saitame i zapowiedział już, że nie weźmie udziału w zawodach z cyklu Grand Prix w 2014 roku. Nie wiadomo jeszcze, czy zobaczymy go na jakichkolwiek zawodach w sezonie 2014/2015. On sam tego nie wie. Zasługuję na trochę odpoczynku - powiedział niedawno w wywiadzie (http://www.tsn.ca/figure_skating/story/?id=454726). Chcę po prostu pobyć trochę z przyjaciółmi na co nie miałem czasu w ostatnich miesiącach, pograć w hokeja, robić rzeczy, na które miałem ochotę od dzieciństwa, ale do tej pory brakowało mi czasu. To pomoże mi odnaleźć motywację, żeby wrócić do łyżwiarstwa. Jeśli poświęcę kolejne cztery lata życia łyżwiarstwu, to potrzebuję najpierw czasu, żeby odetchnąć, pomyśleć na serio o swoim życiu, zaplanować je tak jak sam chcę, a nie jak oczekują tego ode mnie inni

sports.nationalpost.com



Oby w tym planie znalazło się jeszcze trochę miejsca dla łyżwiarstwa, bo chyba trudno nie zgodzić się, że gdyby Patrick Chan zrezygnował na dobre, to łyżwiarski światek byłby wybrakowany, zrobiłoby się jakoś tak smutniej.